LEKTURA UTWORU SCENICZNEGO

Lektura utworu scenicznego lub scenariusza też może być źródłem ‚ wątpliwości, obiekcji, te wszakże mają inny charakter, dotyczą bowiem  udzego dzieła. Na tym etapie reżyser staje się krytykiem, najżyczliwszym z możliwych, jeśli mimo wszystko, dokonując podsumowania zalet i wad ; tekstu, decyduje się na jego realizację. Jego praca zmierza wówczas ku  temu, aby wyjaśnić to, co się wyjaśnić daje, poprawić to, co można poprawić  i. wreszcie, ukryć te słabości, których nie jest w stanie usunąć. Ale powinien ; też być krytykiem wnikliwym, który do końca zakłada, że jeśli czegoś nie  rozumie, wina leży po jego stronie, nie zaś po stronie autora. Zadufanie   reżysera, który nie usiłuje przeniknąć intencji pisarza prowadzi nader często do powierzchownych interpretacji. 

Urządzenia codziennego użytku działają dzięki elektronice

Myśląc o elektronice na myśl nam zazwyczaj przychodzi komputer, nowoczesny telefon komórkowy czy też netbook. Czy jednak sprzęty gospodarstwa domowego mogą istnieć bez elektroniki. Spójrzmy na przykład na pralkę. Bez elektroniki nie można by było wybierać programu co najmniej kilku, które pralka ma zainstalowanych. Przecież można ustawić i temperaturę czas parnia czy szybkości wirowania. Jeden guzik załatwia wszystko, to właśnie dzięki elektronice czynność dość kiedyś uciążliwa stała się tak prosta. Również lodówki mają kilka poziomów chłodzenia, standardem staje się też właściwa wentylacja wewnątrz. Najnowsze lodówki mają również zabezpieczenia takiego typu, jak na przykład możliwość chłodzenia przez długi czas po wyłączeniu prądu w wyniku awarii, to też elektronika. Również elektroniką jest system, który powiadomi, że ciasto w piekarniku się już upiekło lub też, wyłączający prostownicę do włosów oraz ograniczający temperaturę aby nie zniszczyć włosów. Nie zliczona jest ilość urządzeń, których na co dzień używamy nie zdając sobie sprawy, że te wszystkie udogodnienia działają właśnie dzięki elektronice.

Multimedialne kursy, szkolenia poprzez internet

Dzisiejsze życie nieubłaganie przyspiesza. Wydaje się, że kiedyś mieliśmy o wiele więcej czasu dla siebie. Coraz częściej myślimy, że doba chyba krótsza niż przed laty. Praca zajmuje nam wiele godzin dziennie, coraz mniej czasu mamy dla rodziny, na swoje przyjemności i pasje, na podnoszenie kwalifikacji. Nawet kursy czy szkolenia w godzinach pracy, zabierają cenne godziny, które musimy później jakoś w swoim własnym grafiku zajęć uzupełnić. Czy szkolenia przy pomocy multimediów są dobrym rozwiązaniem? Wydaje się, że znakomitym. Wiele firm szkoleniowych weszło ze swoją działalnością do internetu, oferując klientom możliwość indywidualnej nauki, dostosowanej do jego możliwości czasowych. Abstrahując od faktu, iż koszt takiego szkolenia jest niższy niż w normalnym trybie – nie potrzeba wynajmować sali, sprzętu multimedialnego, zamawiać posiłków – każdy ma swój zestaw do indywidualnej nauki i może zasiąść przed domowym komputerem gdy ma czas. Multimedialny przekaz, to nie tylko komputer i prezentacja na monitorze. Uczestnicy szkolenia otrzymują materiały dodatkowe na innych nośnikach, z których mogą w dowolnym czasie korzystać. Ogromną zaletą takich szkoleń jest możliwość kontaktu niemal w każdej chwili ze swoim wykładowcą opiekunem w celu uzyskania dodatkowych informacji.

Technika i elektronika króluje dookoła nas

Technologię oraz elektronikę można wykorzystywać na różne sposoby oraz w różnych dziedzinach. Urządzenia takie są w domach, fabrykach, na ulicach oraz w szpitalach i we wszystkich innych możliwych miejscach. Również w sztuce znajduje swoje miejsce technika, albowiem istnieje już w sztuce, na przykład grafika komputerowa, czyli sztuka wykonywana wyłącznie za pomocą komputera. Również muzea zaczynają pokazywać swoje zbiory za pomocą stron internetowych i dzięki temu, każdy śmiertelnik w świecie wirtualnym może zobaczyć przepiękne obrazy, których w świecie rzeczywistym nie mógłby zobaczyć. Również w ostatnich latach odbywają się widowiska światła i dźwięku, które są tworzone za pomocą komputerów. Również tworzenie muzyki bez wspomagania elektronicznego nie jest możliwe, w tej dziedzinie nie ma możliwości funkcjonowania bez oprzyrządowania elektronicznego, albowiem czasy kiedy wystarczył instrument i głos minęły już dawno. No i w domu oczywiście nie ma możliwości funkcjonowania bez techniki. Bowiem czy w obecnych czasach można istnieć bez prądu, lodówki, pralki, żelazka? Nie mówiąc, ze nie ma już praktycznie domów bez telewizora, radia czy komputera.

Wojsko zapoczątkowało rozwój elektroniki

W latach 60-tych, wojsko rozpoczęło szeroko zakrojoną komputeryzację swoich szeregów. Obronność kraju zawsze jest nadrzędnym celem każdego państwa, więc nie oszczędzano na nowościach technicznych, które z tym celem się wiązały. Dzięki współpracy z innymi krajami, a także z wieloma naszymi naukowcami, polska armia zaczęła wprowadzać rozwiązania techniczne oparte na elektronice. Dziedzina ta zaczęła się tak szybko rozwijać, że wkrótce pewne rozwiązania elektroniczne dotarły do społeczności cywilnej, a stąd była prosta droga do dalszego rozwoju elektroniki w różnych dziedzinach. Dziś już nikt nie pamięta, jak można było pracować bez pomocy komputerów, multimediów, elektroniki. Z perspektywy czasu wydaje się to niemożliwe. Brak telefonii komórkowej, braków aparatów cyfrowych, brak elektroniki w medycynie, placówkach naukowych. Powszechnymi urządzeniami były maszyny do pisania, telefaxy. Przesłanie jakiejkolwiek wiadomości wymagało czasu. Dziś widzimy jak wszystko jest proste. Korespondenci przesyłają informacje do redakcji niemal ‘na żywo’, a społeczeństwo otrzymuje je chwilę później. Z najbardziej zapalnych punktów świata mamy na bieżąco filmy, reportaże, co kiedyś było zupełnie niemożliwe.

Dbanie o środowisko coraz bardziej popularne

Ludzie coraz bardziej są świadomi tego, że o nasze środowisko naturalne należy odpowiednio dbać. W ostatniej dekadzie pod tym względem nastąpiła znaczna poprawa, zarówno w zakresie świadomości zagrożenia wśród ludzi, jak i postępu technologicznego, który z kolei umożliwia nam to dbanie. Jednymi z najpoważniejszych zagrożeń, jakie ludzka działalność niosła ze sobą, było zanieczyszczenie powietrza oraz zbytnia ilość wytwarzanych przez nas śmieci. Pierwszy problem udało się częściowo rozwiązać poprzez stosowanie nowych filtrów na kominach a w samochodach katalizatorów. Poza tym normy pod tym względem są coraz bardziej restrykcyjne, co zmusza na specjalistach stosowanie coraz nowszych rozwiązań. Ze śmieciami jest większy problem. Statystycznie każdy z nas rocznie wytwarza ich ponad trzy tony w skali roku. Segregacja i późniejsze powtórne ich przetworzenie udaje się w niewiele ponad połowie przypadków. Kompostowanie i utylizacja to niewiele ponad jedna trzecia, więc pozostaje nam nadal spora część niewykorzystanych odpadów. Nadzieją są specjalnie hodowane bakterie, które śmieciami się żywią, przetwarzając je w nieszkodliwe związki chemiczne. Jednakże na razie to udaje się tylko w laboratoriach i zapewne kilka lat minie, zanim metoda ta wejdzie do powszechnego użytku.

Telefon – podstawowy gadżet dla każdego

Telefon stał się od kilku lat tak oczywistym urządzeniem, że posiadanie go uważamy za coś oczywistego i obowiązkowego, niezależnie od wieku czy statusu materialnego. Osoby starsze lub mniej zamożne mają do wyboru tańsze i prostsze modele telefonów, przeważnie wyposażone w mniejszą ilość opcji multimedialnych. Podstawową funkcją telefonu jest jednak przeprowadzenie rozmowy i/lub przesyłanie wiadomości tekstowych. Opcje multimedialne jak robienie zdjęć wbudowanym aparatem fotograficznym, nagrywanie i odtwarzanie filmów i muzyki, dostęp do internetu itp. to często możliwości dodatkowe, które służą przede wszystkim zabawie; nie są konieczne na co dzień i swobodnie można sobie bez nich poradzić. Natomiast dla większości osób starszych korzystanie z zaawansowanej techniki nowoczesnych telefonów komórkowych może stanowić nie lada wyzwanie. Sukcesem dla seniora jest korzystanie na co dzień z telefonu do rozmowy a także odbieranie i wysyłanie SMS-ów. Niektóre firmy produkują nawet specjalne aparaty telefoniczne dla seniorów, prostsze w obsłudze i wyposażone w wyraźniej opisane klawisze funkcyjne (z większymi, wyraźniej opisanymi klawiszami).

Zarabianie przez Internet – wygodnie i opłacalnie

Ludzie poszukują pracy nie tylko w dobie kryzysu, praca, która byłaby mało wymagająca i dostosowana do naszych potrzeb zawsze była poszukiwana prze wielu ludzi. Zainteresowani pracą w domu są szczególnie ludzie młodzi, którzy w taki sposób chcą sobie dorobić do kieszonkowego, ludzie starsi, którzy na przykład są na emeryturze i szukają sobie dodatkowego zajęcia, lub ludzie od dawna bezrobotni, którzy nie potrafią znaleźć żadnego zawodu, ponieważ nie mają doświadczenia zawodowego (jak kobiety, które poświęcają parę lat na opiekę nad dziećmi, a potem nie mogą znaleźć zatrudnienia), lub żyją w takim regionie, gdzie procent bezrobocia jest szczególnie podwyższony do reszty kraju. Zarabianie przez Internet jest o tyle wygodne, że nie wymaga od nas wychodzenia z domu, wystarczy nam komputer z dostępem do Internetu i możemy zacząć zarabiać. Należy tylko uważać na internetowych naciągaczy, którzy chcą z nas wyciągnąć pieniądze lub nie wypłacić wynagrodzenia za naszą pracę, a takich jest w Internecie niestety wielu.

Dzieci kochają elektroniczne zabawki

Niejednego przyprawia o ból głowy myśl o zakupie prezentu dla dziecka. Nie dlatego, że tego nie lubi, ale z powodu każdorazowych decyzji pod tytułem co kupić, aby dziecko było zadowolone. Dzisiejsze dzieci wychowane są na elektronice. Zaczyna się to już od pierwszych dni pobytu na tym świecie. Rodzice stawiają przy łóżeczkach elektroniczne nianie, które spisują się wzorowo w swojej roli i natychmiast przekazują płacz dziecka czy inne niepokojące odgłosy do pomieszczeń, w których przebywają rodzice. Potem nadchodzi czas elektronicznych zabawek, z mnóstwem kolorowych przycisków, przy pomocy których, mały człowiek poznaje odgłosy zwierząt, kolory, różne elementy otaczającego go świata, uczy się piosenek czy wierszyków. Jeżeli lalka, to tylko taka, która sama chodzi, płacze, śmieje się, pije mleko z butelki, a nawet siusia do pieluszki. Kotki, pieski i inne pluszaki, naszpikowane elektroniką, dzięki której szczekają, miauczą, machają ogonkami, biegają, są znakomitym upominkiem dla dziecka, którego rodzice mają obawy co do sprowadzenia do domu żywego zwierzątka. A po opanowaniu przez dziecko komputera, co przychodzi bardzo szybko, jedynym oczekiwanym prezentem będzie najnowsza gra komputerowa, może jeszcze do tego play station w najnowszej wersji.

Jak wygląda dzisiejsze laboratorium naukowe

Każdy zakład badawczy dysponuje wysokiej klasy sprzętem laboratoryjnym. Bez tego, w dzisiejszym świecie nie ma możliwości prowadzenia jakichkolwiek badań czy analiz. Już same preparaty przygotowywane są, skrawane przez odpowiednie urządzenia, które kroją podany materiał na najmniejsze części, poddawane w kolejnym etapie dalszej obróbce. Kriostaty, bo o nich mowa, jako urządzenia elektroniczne, same przygotowują się do pracy, programując odpowiednią temperaturę skrawania. Innym podstawowym urządzeniem koniecznym w laboratorium, są elektroniczne pipety, które z największą dokładnością odmierzają ilość danego preparatu, czy odczynników. Ludzkie oko i ręka są całkowicie niedoskonałe w porównaniu z elektronicznym sprzętem. Laboratoryjna lodówka – wydawałoby się, że to zwykły sprzęt. Elektronika, która nią steruje, potrafi zawiadomić telefonicznie jej właściciela o braku prądu, czy nagłym spadku lub wzroście temperatury, co może mieć wielkie znaczenie dla przechowywanego w niej materiału badawczego.

ORGANIZACJA RYTMICZNA SPEKTAKLU

W przeciwnym razie grozi marnotrawstwo czasu, zbędne dywagacje i – paradoksalnie – niebezpieczeństwo, że gdy wreszcie dojdzie do premiery – okaże się ona niegotowa. Brook, na przykład, uważa, że krótki okres przygotowawczy wcale nie musi prowadzić do artystycznych kompromisów. Osobnym problemem jest „organizacja rytmiczna spektaklu” (sformu­łowanie Towstonogowa). W języku angielskim istnieje znakomite słowo „timing”, pochodne od „time” – czas. Rzeczywiście, chodzi tu o ustalenie czasu, ale czasu scenicznego, którego nie wyznacza zegarek. Świetnie uchwycił to Bernard Shaw: jeśli jakaś sztuka się dłuży, prawdopodobnie należy ją zagrać jeszcze wolniej, bo poczucie znużenia widza wynika najczęściej stąd, że nie dociera do niego sens sztuki.

ZNAĆ TERMIN PREMIERY

Trener sportowy zna z góry termin zawodów, nauczyciel muzyki – konkursu, w którym biorą udział jego uczniowie. Reżyser powinien znać termin premiery. Zasada „damy premierę wtedy, gdy będziemy gotowi”, rzadko przynosi dobre rezultaty, chociaż wydawać by się mogło, że prawdziwy artysta nie powinien ograniczać się czasem. Stanisławski, Brecht pracowali przecież nad sztuką całymi miesiącami. To prawda. Okres prób musi być jednak zawsze wypadkową możliwości reżysera i aktorów. Musi też, rzecz jasna, uwzględniać stopień trudności stojącego przed nimi zadania. Może być długi, niech jednak będzie określony w miarę dokładnie.  

PRZESTAWIENIE DOJRZEWA DO DNIA PREMIERY

Reżyser musi dbać o to, aby przedstawienie dojrzewało do dnia premiery tak, jak trener sportowy troszczy się, aby zawodnik osiągnął szczyt formy w dniu zawodów – nie wcześniej i nie później. Reżyser zawsze opiekuje się drużyną, a to stwarza dodatkowe kłopoty: jeden dojrzewa (w żargonie teatralnym „dochodzi do roli”) szybciej, drugi wolniej . Ten, który wcześniej od swych kolegów osiąga gotowość nie dość, że zaczyna się nudzić  na próbach i dezorganizuje pracę innym, ale sam traci stopniowo świeżość, „przedobrzą”. Rzeczą reżysera jest temu zapobiec. W sztuce „szczyt formy” nie istnieje. Zawsze można postawić aktorowi nowe, trudniejsze zadania, które zmuszą go do dalszej koncentracji. 

KAŻDE NASTĘPNE POWTÓRZENIE

Każde następne powtórzenie jest gorsze od poprzed­niego. Działanie naturalnego instynktu aktora zostaje zablokowane, rodzi się lęk, niewiara we własne siły. Jeśli powiesz sobie przed przeszkodą „ja tego nie przeskoczę”, małe masz szanse, aby przejść nad poprzeczką. Czasem korzystniej jest rzecz odłożyć na bok i iść dalej. Nie ma na to recept i dlatego uważam, że umiejętność organizacji pracy, w najszerszym sensie tego słowa, jest częścią reżyserskiego talentu. Organizacja pracy zależy bowiem także od terpperamentu reżysera, od jego indywidualności, a rytm, jaki narzuca innym musi pozostawać w zgodzie z jego rytmem wewnę­trznym. 

OSTATNI ETAP PRÓB

Paul Legband stosuje termin „Arrangierprobe” dla pierwszego etapu (sytuacyjna, aktorzy z tekstami w ręku, reżyser rozkazuje) i „Buhnenprobe” dla drugiego (praca nad detalem, tekst opanowany pamięciowo, reżyser współpracuje z aktorem). Ostatni etap to próby większych fragmentów, nie przerywane przez reżysera, który dopiero po obejrzeniu całości omawia z aktorami przebieg próby i daje uwagi. Ten rodzaj prób jest bardzo potrzebny aktorom i dlatego reżyser, choćby się skręcał na krześle, nie powinien interweniować w trakcie, a spokojnie doczekać do końca. Niech notuje swoje uwagi lub jeszcze lepiej: nagrywa na taśmę. Podręczny magnetofon jest wielkim ułatwieniem w pracy reżysera: umożliwia śledzenie całej próby bez odrywa­nia się do kartki i ołówka.

ŚWIADOME OPRACOWANIE CAŁEJ SZTUKI

  • Kiedy aktor często dopiero w ostatnim akcie odkrywa jądro roli. Wówczas łatwo może się okazać, że cała praca nad pierwszym aktem poszła na marne, bo to, co zostało ustalone w ekspozycji nie znajduje potwierdzenia w scenach finałowych. Dlatego najrozsądniejsza wydaje się metoda wstępnego, świadomie dość pobieżnego opracowa­nia całej sztuki, bez wdawania się w szczegóły, a następnie powrót do początku. I aktorzy, i reżyser mają wówczas ogólny obraz całości i potrafią lepiej ocenić, nad czym należy się zatrzymać, a co pominąć jako nieistotne.  Wtedy jest czas na pogłębienie i dopracowanie ról i sytuacji, „rzeźbienie”, jak to nazywają aktorzy.